Z ławki trenerskiej..:)

KRÓTKA RELACJA Z MECZU

Fajnie się oglądało, bo dużo się działo,  wygrana Logosu to nie pomyłka losu.

Chociaż pierwsze dwie kwarty nie wyszły drużynie Logosu. The Sailors świetnie pracowali w obronie i nie pozwali na swobodne oddawanie rzutów. Podwajali w obronie penetrujących do tablicy Ignaca i Kubę. Jednak nie wszystko stracone, kiedy pod koszem mamy Michała i Mikusia, którzy pierwsze punkty zdobyli właśnie po zbiórce ofensywnej. Założeniem taktycznym było -  penetracja do tablicy i zbiórka pod koszem rywala. Kiedy pierwsze nie działało, to zadziałało drugie. Jednak to było za mało na grającego w drużynie The Sailors  Milana , który zagrał bardzo dobre spotkanie. Do połowy meczu wciąż przegrywaliśmy. Na domiar złego Sienio musiał opuścić boisko za przekroczenie limitu fauli J.

Nie tracąc zapału i co najważniejsze, konsekwentni założeniom, drużyna przystąpiła do kwarty trzeciej. W świecie koszykarskim, jest to bardzo często kwarta przełomowa, kiedy to właśnie wtedy rywalizacja zmienia swoje oblicze.

Po zmianie stron Logos dodał do taktyki jeden element, a mianowicie zasłonę do piłki w wykonaniu Miłosza, która pozwalała rozpędzić się Ignacowi, a ten oddawał rzuty po penetracji. Takim sposobem przewaga zaczęła topnieć, aż wyszliśmy na prowadzenie. Znacznie poprawiła się też ilość zbiórek pod tablicami, a to za sprawą głodnego gry Tysia. Gra nabrała rozpędu, chłopcy znaleźli swoje flow i na koniec trzeciej kwarty mieli już sporą przewagę.

Czwarta kwarta jeszcze bardziej umocniła wynik, niestety żeglarze nie zdołali  odbuwać swojej gry i spotkanie zakończyło się ZWYCIĘSTWEM LOGOSU 58 : 36.

GRATULACJE !!!

Nasza drużyna to także sztab statystyków, którzy są na każdym meczu,  skrzętnie zbierają dane, zliczają wartości, żebyśmy wiedzieli, na jakich elementach skupić swoje przygotowania do kolejnego meczu w Młodzieżowej Lidze Koszykówki . PODZIĘKOWANIA dla Grzesia za kierowaniem komórką krypto, a także Julii i Kubie. Próbkę ich pracy zamieścimy już wkrótce. Bądźcie czujni.

R.M.